Bo chodzi o wybór.

wybór, wolna wola, zniewolenie, więzienie, muszęBo chodzi o wybór.

Często jest mi zadawane pytanie: co to jest co ty robisz? Próbowałam pokazywać, że chodzi o miłość, świadomość, spokój. I tak, o to też chodzi, ale największą wartością tego co oferuję każdemu, kto się otworzy na to co robię jest MOŻLIWOŚĆ WYBORU.

Jednym z podstawowych źródeł frustracji, stresu, chorób i poczucia bezsensu jest poczucie braku wyboru:

  • muszę chodzić do pracy
  • muszę kochać swoje dzieci
  • muszę być grzeczna/muszę być odpowiedzialny
  • muszę pomagać innym/ muszę zadowalać innych
  • muszę robić to, co dusza dla mnie wybrała
  • muszę muszę muszę

Słowo muszę sprawia, że człowiek czuje się jak w więzieniu. I problem zaczyna się w momencie, kiedy zaczyna WIERZYĆ, że w nim jest. A na dodatek zaczyna wierzyć, że nigdy się z niego nie uwolni.

A to jest nieprawda, ZAWSZE MAMY WYBÓR I NIC NIE MUSIMY.

Problem nie polega na tym, że ludzie nie mają wyboru, problem polega na tym, ŻE NIE WIDZĄ, ŻE TEN WYBÓR MAJĄ.

I to jest to, co oferuję swoją pracą, daję ludziom możliwość widzenia swoich wyborów, otwieram ich wolność wyrażania siebie tak, jak chcą.

Czy możliwość życia bez “muszę” jest warta zachodu?

Odpowiedź znajdź w sobie sam.

Czy depresja jest wyrokiem? Nie, nie jest

depresja, miłość, energia życiaDepresja jest stanem umysłu, jest formą odcięcia się od siebie. U każdego człowieka przejawia się inaczej, bo każda depresja ma inną przyczynę, bo każdy człowiek jest inny i przejawia się absolutnie w sposób unikatowy i indywidualny na Ziemi.

Depresję można pokazać w sposób alegoryczny jako tamę, która blokuje energię działania. Depresja równa się “nie chce mi się”, “nic nie ma sensu, to po co robić cokolwiek”.

Tę tamę robi sobie taki ktoś sam. Buduje ją latami, cegiełka po cegiełce. 

Gdyby ktoś siedział na krześle przywiązany przez dwie godziny, to zaczyna czuć dyskomfort. Ale wystarczy, że wstanie a dyskomfort mija. 

Depresję można przyrównać do siedzenia na krześle latami. Samo wstanie z krzesła niczego nie zmieni. Taki człowiek potrzebuje REHABILITACJI.

Jedną z przyczyn depresji są myśli typu: jestem beznadziejny/beznadziejna, jestem do niczego, nic mi się nie udało, życie nie ma sensu, nic dobrego mnie w życiu nie spotka itp. 

Myśli tego typu można porównać do biczowania się. Czyli, gdyby każdą taką myśl przenieść na nasze ciało w formie rany po biczu to jak by ono wyglądało po latach uprawiania takiego procederu? Zakrwawione i obolałe. I w ten sposób wygląda psychika batożona latami wyzywaniem i straszeniem siebie.

Jak może się takiemu człowiekowi cokolwiek chcieć? Co by nie zrobił, dokąd by się nie ruszył – boli. 

Człowiek w depresji potrzebuje zobaczyć siebie takiego – obolałego, a jednocześnie z batem w ręku. Bo to on sam siebie wyzywa, umniejsza, poniża. W końcu zaczyna wierzyć, że taki jest. Chodzi o zobaczenie siebie takim jakim jest i zobaczenie miejsca, od którego można zacząć wychodzić z depresji.

Iluzje, fakty, prawda

Czym są iluzje i jak powstają, czym są fakty, a jaka jest prawda? Podstawą życia w spokoju i świadomie jest rozróżnianie tych trzech elementów. Wbrew pozorom nie jest to takie proste. Film przedstawia krótki wstęp do tematu. Zapraszam

Prawda

prawda, miłość, frustracja, zmęczeniePrawda

Ostatnio spotkałam się ze stwierdzeniem, że w rozmowie z podopiecznym mówię to samo co kilka lat temu. Taki jest fakt, mówię to samo. Ale tak samo niebo jest niebieskie jak kilka lat temu, czy słońce nadal wschodzi na wschodzie.

Prawda jest prawdą od zarania dziejów. W mojej pracy nie chodzi o jej wymyślanie, tylko jej pokazywanie. Różni się sposób w jaki to robię, bo prowadzenie do prawdy jest dostosowane do osoby, którą prowadzę.

Ludzie mają problem by widzieć prawdę o sobie, innych, Ziemi… Dlatego żyją we frustracji, stresie, oczekiwaniach, zmęczeniu i nie potrafią się cieszyć tym, co mają.

A jaka jest prawda? Że miłość kocha takie, jakie jest. Tylko tyle i aż tyle. Mało kto na Ziemi, szczególnie w cywilizacji zachodniej, widzi siebie i innych w prawdzie.