Dama w opałach nie zbuduje partnerstwa

Partnerstwo.
partnerstwo siła kobieta silna kobieta
Niesamowite, jak mocno ta iluzja jest ciągle popularna i jak bardzo zakłóca wyrażanie siebie w prawdzie.
Każdy człowiek odpowiada sam za siebie niezależnie od płci. Kobieta spokojnie może sama zadbać o siebie, nie potrzebuje do tego mężczyzny, ale
– albo może uwierzyć rozumowi, że potrzebuje,
– albo świetnie dawać sobie radę sama, ale oceniać to jako niepełnowartościowe, bo inne kobiety są “zaopiekowane”.
Jeśli uważasz, że potrzebujesz mężczyzny, żeby się Tobą zaopiekował to oznacza, że odcinasz się od własnej siły i wtedy utratę mężczyzny możesz postrzegać jako tragedię, czy koniec świata. Ale sama na siebie ten bicz ukręciłaś.
Kolejnym aspektem tego tematu jest schizofrenia niektórych kobiet, które twierdzą, że chcą być silne, ale nadal domagają się od mężczyzn opieki, albo uwzględnienia przestarzałych i niepotrzebnych konwenansów. Albo jesteś silna i postrzegasz się siebie jako partnera dla mężczyzny, albo robisz z siebie słabą kobietę, która oczekuje, że mężczyzna otworzy jej drzwi, czy poda krzesło.
I nie chodzi o słowo równość, tylko partnerstwo: każdy jest tak samo wolny i silny.
Nie chodzi o to, żeby nie było miłych gestów, chodzi o to, żeby być świadomym, czy pochodzą z bliskości (serca), czy opieki (rozumu).
Ostatnim elementem są kobiety, które “walczą” o własną siłę, czyli przesadzają w tym zakresie i uważają, że jej godność cierpi na tym, jak poprosi o coś mężczyznę. Nic co robisz nie umniejsza Twojej wartości, jeśli tak myślisz to siebie oceniasz, czyli nie kochasz.

Odpowiedzialność zabija partnerstwo

partnerstwo odpowiedzialnośćPartnerstwo.
Kobietą trzeba się opiekować. Ciągle ta iluzja jest popularna, również wśród mężczyzn.  Co sprawia, że mężczyzna może w nią uwierzyć?
Pierwszym elementem jest zniewolenie się słowem “odpowiedzialność”. Jeśli uwierzysz, że kobieta jest słabsza to bardzo łatwo możesz pójść za iluzją rozumu i uważać, że jesteś za nią odpowiedzialny. Wtedy przestajesz wyrażać siebie w sile i wolności i nie wybierasz tak, jak chcesz tylko z poziomu “muszę być odpowiedzialny”. Stąd tylko krok do frustracji, czy poczucia bezsensu.
Drugim elementem jest szutczne poczucie wartości. Jeśli uwierzysz, że kobieta jest słabsza możesz wejść w myślenie typu: skoro jestem silniejszy to jestem bardziej wartościowy. I wtedy możesz zacząć postrzegać silną kobietę, jako konkurencję, jako zagrożenie dla Twojego poczucia wartości. Prawdziwe uczucie wartości czujemy niezależnie od tego, czy “wygrywasz” czy “przegrywasz”, czy masz rację, czy nie, ale jeśli uwierzysz rozumowi, że silna kobieta “podważa” Twoje poczucie męskości, to żyjesz w kłamstwie rozumu i możesz stracić szansę na doświadczenie prawdziwego partnerstwa na Ziemi.